Niedoszła Świnica



Świnice planowałem od półtora miesiąca, ale zawsze było pod górkę.
Do Zakopanego przyjeżdżamy po godzinie siódmej. Auto zostawiamy w pobliżu stacji BP, znajdującej się przy Rondzie Jana Pawła II w Zakopanem.
Stamtąd piechotą idziemy asfaltową drogą do Kuźnic przez Murowanicę, pod dolną stację kolejki na Kasprowy Wierch.
Przed ósmą dochodzimy do Kuźnic (ok.1010 m n.p.m.). Udajmy się do kolejki. Bilety kupiliśmy już prędzej przez Internet, więc nie musieliśmy już czekać w kilkumetrowej kolejce do kasy.
Kolejka ruszyła, a my razem z nią. Po dwunastu minutach dojeżdżamy na Kasprowy Wierch. A tam same chmury, nic nie widać, ale na szczęście dość szybko odsłaniają się piękne widoki.
Ruszamy w kierunku Świnicy. Najpierw przechodzimy przez Suchą Przełęcz (1950 m n.p.m.), wchodzimy na najłatwiej dostępny dwutysięcznik w polskich Tatrach - Beskid (2012 m n.p.m.),

https://lh3.googleusercontent.com/-1yd72hmkQog/VsIufp49dRI/AAAAAAAAQfA/LpneOEGtRrk/s640-Ic42/009.JPG

z niego schodzimy na Przełęcz Liliowe (1952 m n.p.m.), a następnie przechodzimy przez Skrajną Turnię (2096 m n.p.m.), z której ponownie schodzimy na przełęcz, tym razem Skrajną (2071 m n.p.m.). Z tej przełęczy czeka nas jeszcze trawers Pośredniej Turni (2128 m n.p.m.), aby dostać się na ostatnią przełęcz przed Świnicą - Świnicką Przełęcz (2051 m n.p.m.).

Przechodząc ten odcinek, cały czas mamy cudowne widoki na tatrzańskie doliny i szczyty,

https://lh3.googleusercontent.com/-Lrfd7qrCo3w/VsIuVoP2-hI/AAAAAAAAQe0/xSU1Ad2J4ME/s800-Ic42/039.JPG
 
za nami mamy także fajne widoki na Babią Górę w Beskidzie Żywieckim.

https://lh3.googleusercontent.com/-vaYrMhpQvUI/VsIuMwB0pwI/AAAAAAAAQfI/qCHuXKWjOds/s800-Ic42/019.JPG 

Świnica niestety jest w chmurach.

https://lh3.googleusercontent.com/-d5wfNTWewSI/VsIug87MfmI/AAAAAAAAQfA/8WWdOwobSmU/s640-Ic42/041.JPG
 
Z przełęczy ruszamy po dziesiątej.
Spoglądam z lekkim przerażeniem w stronę wejścia na Świnicę.
Od samego początku podejście jest bardzo strome.

https://lh3.googleusercontent.com/-dj3FDxd9VUk/VsIuhgdZazI/AAAAAAAAQfA/EBaNuKtlCIc/s512-Ic42/033.JPG

Jesteśmy dziś drudzy na szlaku, na nasze szczęście i dzięki temu mamy już przetarty szlak.

Mimo tego bardzo ostrożnie i powoli podchodzimy do góry, asekurując się czekanem.
Niestety przed wierzchołkiem taternickim Świnicy postanawiamy zawrócić.

https://lh3.googleusercontent.com/-aEVCosUB2I4/VsIugQYVuZI/AAAAAAAAQfA/c3S9_y9akTo/s640-Ic42/034.JPG
 
Dalsza droga nie ma sensu, gdyż gęste chmury i brak doświadczenia w zimowej wspinaczce utrudniają nam wejście.
Schodzimy ponownie bardzo ostrożnie, mając teraz przed sobą widok stromizny,

https://lh3.googleusercontent.com/-ictvn64z6nU/VsIuUE642NI/AAAAAAAAQe0/eEfO-b6jxRg/s720-Ic42/035.jpg
 
po której trzeba zejść na Świnicką Przełęcz.
Po bezpiecznym zejściu na przełęcz, robimy dłuższy odpoczynek.
Ze Świnickiej Przełęczy idziemy w kierunku Kasprowego Wierchu, zajmuje nam to godzinę. Parę zdjęć

https://lh3.googleusercontent.com/-b_RgCJPxRoA/VsIuevBsFXI/AAAAAAAAQfA/kfV8ooVYPSg/s912-Ic42/051.jpg
 
i w drogę na Kuźnice. Zaczyna wiać, tak jak w prognozie zapowiadali.

https://lh3.googleusercontent.com/-E_ChmS4K_LA/VsIub2923MI/AAAAAAAAQfA/2u4dJmSY-08/s800-Ic42/061.JPG

Po siedemnastej dochodzimy do auta. W planach mamy jechać do Schroniska na Markowych Szczawinach (pod Babią Górą), lecz kiedy jesteśmy przed dziewiętnastą przed szlakiem, wiatr przybiera na sile kołysząc mocno drzewami. No nic, obieramy kierunek do domu…
A Świnica dalej czeka… Nie zdobyta.

Komentarze

Popularne posty