Chata pri Zelenom plese
Pobudka o
godzinie siódmej pozwoliła na trochę leniuchowania. Planów było dużo, lecz
chęci mało… Może Kościelec, może Bystra? Wybraliśmy coś spokojnego, wypad na
Słowacje i kierunek Chata pri Zelenom plese, Zelené pleso Kežmarské. Przed
godziną dziewiątą jesteśmy przy Kežmarská Biela voda. Do Zielonego Stawu
idziemy żółtym szlakiem, który swój początek ma w Białej Wodzie, znajdującej
się pomiędzy Kieżmarskimi Żłobami a Matlarami.
Z parkingu (910 m) prowadzi szeroka bita droga z żółtymi oznaczeniami, która wbija się w las zniszczony przez huragan z 2004 roku. Wyłomy pozwalają na podziwianie Łomnicy i Kieżmarskiego Szczytu.
Z parkingu (910 m) prowadzi szeroka bita droga z żółtymi oznaczeniami, która wbija się w las zniszczony przez huragan z 2004 roku. Wyłomy pozwalają na podziwianie Łomnicy i Kieżmarskiego Szczytu.
Po około dwudziestu minutach łagodnego podejścia docieramy do potoku Białej
Wody Kieżmarskiej (Kežmarská Biela voda), a naszą drogę przecina niebiesko
znakowany szlak, który wiedzie z Matlar przez Biały Staw i Przełęcz pod Kopą do
Jaworzyny Spiskiej.
Przez dłuższą chwile szlak żółty (wraz z niebieskim) wiedzie lasem wzdłuż Białej Wody Kieżmarskiej do Rzeżuchowej Polany, na której znajduje się obudowane źródło wody, zwane Zimną Studnią (Šalviový pramen, 1200 m).
Przez dłuższą chwile szlak żółty (wraz z niebieskim) wiedzie lasem wzdłuż Białej Wody Kieżmarskiej do Rzeżuchowej Polany, na której znajduje się obudowane źródło wody, zwane Zimną Studnią (Šalviový pramen, 1200 m).
Kiedyś w tym
miejscu stał pensjonat z gospodą, dziś trzeba zadowolić się zwykłą wiatą. Na
polanie kończy się szeroka droga szutrowa, a szlak rozwidla się na dwie odnogi:
nasze żółte znaki odbijają nieznacznie w lewo, a niebieskie w prawo w kierunku
Białego Stawu. Po chwili docieramy do Folwarskiej Polany (Folvarská bądź
Kovalčikova pol’ana, 1250 m) i kolejnego rozdroża szlaków: krótki zielony
łącznik prowadzi do niebieskiego szlaku, którym dotrzeć można do Łomnickiego
Stawu lub zejść do Tatrzańskiej Łomnicy. Dawniej polana była jednym z centrów
gospodarki pasterskiej należącej do wsi Folwarki, później miało powstać tu schronisko
z inicjatywy Štefana Kovalčika, obecnie stoi tu jedynie wiata na kamiennej
podmurówce niedoszłego schronu. Żółto znakowana serpentyna sukcesywnie wznosi
się coraz wyżej, doprowadzając do miejsca, w którym na wysokości ok. 1350 m
zlewają się trzy potoki (Zielony, Biały, Spod Kopy), tworzące razem Białą Wodę
Kieżmarską. Wkrótce drzewostan rzednie, pojawiają się pierwsze łaty
kosodrzewin, a w związku z tym prześwity i upragnione widoki na góry.

Z każdym krokiem jesteśmy bliżej majestatycznych turni okalających kocioł Zielonego Stawu. Po dwóch i pół godzinie docieramy do schroniska. Chata pri Zelenom plese, 1551 m, którego historia sięga 1895 roku.

Parę lat temu byłem tu rowerem, jest to jedna z kilku tras, które w Tatrach można pokonać rowerem. Obok schroniska znajduje się Zielony Staw Kieżmarski (Zelené pleso Kežmarské, 1545 m) który zawdzięcza swą urodę skalnym olbrzymom wyrastającym ponad jego taflą. Samo jezioro jest niewielkie. Tym razem zamarznięte.

Z każdym krokiem jesteśmy bliżej majestatycznych turni okalających kocioł Zielonego Stawu. Po dwóch i pół godzinie docieramy do schroniska. Chata pri Zelenom plese, 1551 m, którego historia sięga 1895 roku.
Parę lat temu byłem tu rowerem, jest to jedna z kilku tras, które w Tatrach można pokonać rowerem. Obok schroniska znajduje się Zielony Staw Kieżmarski (Zelené pleso Kežmarské, 1545 m) który zawdzięcza swą urodę skalnym olbrzymom wyrastającym ponad jego taflą. Samo jezioro jest niewielkie. Tym razem zamarznięte.
Tam czeka nas dłuższy odpoczynek, relaks w zimowej aurze przy mocnym słońcu.
Po ponad dobrej godzinnej przerwie wracamy. Po kolejnej półtorej godzinie
docieramy do auta. Jeszcze chwila i ruszamy do domu.


Komentarze
Prześlij komentarz