Nosal 1206m. i Wielki Kopieniec 1328m.
To już trzeci dzień. Pogoda w Tatrach nie rozpieszcza. Cały czas pada śnieg, do tego mocny wiatr. Postanawiamy wybrać się nieco niżej, na Nosal. Po dziewiątej docieramy do budki TPN-u. Zamknięta. W sumie się nie dziwię jak na takie warunki. Wkraczamy na zielony szlak. Ścieżka od razu zaczyna się wznosić w górę przez las. Po drodze mijamy kilka dziwnych formacji skalnych. Jedna przypomina kształtem głowę psa. Po godzinie docieramy na Nosal 1206 m.n.p.m.
Z Nosalu podobno widać całe Kuźnice i masyw Giewontu. Podobno… bo gęsto padający śnieg i nisko wiszące chmury nie pozwalały podziwiać widoków.
Idziemy dalej, schodząc kierujemy się na Nosalową Przełęcz 1101 m.n.p.m., a następnie żółtym szklakiem na Polanę Olczyską 1063m.n.p.m. Z przełączy na polanę docieramy po dwudziestu minutach.
Na Polanie Olczyskiej stało kiedyś około dwudziestu budynków pasterskich i łąkarskich,
w trzech skupiskach. Dziś zostały jedynie trzy. Polana miała kiedyś około 8 ha ale w 2004
w wyniku jej zarośnięcia, zmniejszyła się o około46%.
My tymczasem korzystamy z gościnności polany i chowamy się w jednym z budynków .
Chwila przerwy, gorąca herbata i ruszamy dalej. Kierujemy się teraz zielonym szlakiem na Polane Kopieniec. Wchodzimy znów w las, śnieg dalej nie odpuszcza, wiatr zresztą też. Zaczyna się średnio męczące podejście, po
niecałej godzinie osiągamy cel.
Z Polany około piętnaście minut dzieli nas od Wielkiego Kopieńca1328m.n.p.m.
Przed nami jeszcze ostre podejście w kopiastym śniegu, co trochę wydłuża czas. W końcu udaje się nam dość. Widoki mmm… Biała ściana.
Podobno stąd widać przy dobrej pogodzie Czerwone Wierchy i Giewont, muszę
wierzyć na słowo.
Na południowo-zachodnim stoku Wielkiego Kopieńca w katastrofie lotniczej w Dolinie Olczyskiej 11 sierpnia 1994 r. spadł wracający z akcji ratowniczej helikopter TOPR. W wyniku wypadku zginęło 2 jego pilotów i 2 ratowników TOPR.
W gwarze podhalańskiej Kopieńcem nazywa się górę o kształcie podobnym do kopca.
W Tatrach jest jeszcze drugi, również reglowy szczyt o tej samej nazwie – Wielki Kopieniec ponad Doliną Chochołowską.
Robi się zimno, pora schodzić,. Schodzi się dość szybko, dochodzimy do Polany Olczyskiej,
a stąd czterdzieści minut do Jaszczurówki. A potem już chwila i do auta. Wracamy do pensjonatu. Fajnie byłoby zostać, ale Ja z Krzyśkiem pakujemy się i wracamy do domu zostawiając Wiole w Zakopanym…
Na południowo-zachodnim stoku Wielkiego Kopieńca w katastrofie lotniczej w Dolinie Olczyskiej 11 sierpnia 1994 r. spadł wracający z akcji ratowniczej helikopter TOPR. W wyniku wypadku zginęło 2 jego pilotów i 2 ratowników TOPR.
W gwarze podhalańskiej Kopieńcem nazywa się górę o kształcie podobnym do kopca.
W Tatrach jest jeszcze drugi, również reglowy szczyt o tej samej nazwie – Wielki Kopieniec ponad Doliną Chochołowską.
Robi się zimno, pora schodzić,. Schodzi się dość szybko, dochodzimy do Polany Olczyskiej,
a stąd czterdzieści minut do Jaszczurówki. A potem już chwila i do auta. Wracamy do pensjonatu. Fajnie byłoby zostać, ale Ja z Krzyśkiem pakujemy się i wracamy do domu zostawiając Wiole w Zakopanym…


Komentarze
Prześlij komentarz