Chodnik korunami stromov



W piątek jaskinia, wczoraj szkolenie lawinowe. Firma szarpnęła się na taką atrakcję.  Ale w sumie nic specjalnego. Myślałem, że będzie to lepiej zorganizowane. Pokazywanie jak działa detektor lawinowy, jak używać sondy lawinowej. Takie podstawy, Lawinowego ABC fajnie, ale to bardzo skąpo. Dobre dla dzieci w podstawówce albo żeby zachęcić co niektórych do zrobienia kursu lawinowego za czterysta złotych i kupienia sprzętu za około tysiąc pięćset złotych.
Kupisz sprzęt? To i tak nic nie da, jak osoba z którą idziesz w góry go nie posiada.

Ale wróćmy do dnia dzisiejszego. Postanawiam pojechać na Słowację na słowackie zakupy. Czemu nie, jak przyjechałem swoim samochodem. Trochę nakupowałem… Pogoda w Tatrach super, trochę chmurek. Warunki wydają się świetne. Szkoda, że nie ma mnie gdzieś tam ...

  
Ale i tak nie jestem przygotowany na podbój kolejnego szczytu. W drodze powrotnej do domu za miejscowością Tatranská Kotlina na drzewach porozwieszane są małe plakaty z jakimś znaczkiem. Mijam jeden, za chwilę drugi i co jakiś czas znowu… Myślę co to jest? Gdzieś już to widziałem! Ale gdzie? Nagle mnie oświeca…  To chodnik korunami stromo! To jest gdzieś tu?  Kolega sprawdza  mapę i okazuje się, że mamy około pięć kilometrów do tego miejsca. Tyle razy tędy przejeżdżałem i nie zwróciłem na to uwagi. A to jest jakieś półtora kilometra od głównej drogi miejscowości  Zdziar.
Nic innego nie pozostaje jak tylko skręcić na totalnym spontanie… i chwilę później jesteśmy na miejscu.
Okazuje się, że  chodnik korunami stromov jest otwarty do szesnastej, a kolejka linowa do czternastej.  Nie zdążymy dojść piechotą. Jest piętnaście  minut do drugiej. Bez dłuższego namysłu kupujemy bilety na ścieżkę w koronie drzew  i na kolejkę linową.
Ścieżka w koronach drzew Bachledka znajduje się w samym sercu majestatycznych lasów Pienińskiego Parku Narodowego.
Wjeżdżamy kolejką linowa  na górę, parę kroków i już jesteśmy przy wejściu.


Przed nami  Spacer wśród wierzchołków sosen i świerków, na wysokości 24 metrów nad ziemią. Całość trasy to 1234 metry (choć sama ścieżka ma 603 metry).


Zwieńczeniem trasy jest 32 metrowa wieża widokowa z przepiękną panoramą Tatr i Pienińskiego Parku Narodowego. Jest dość późno więc Tatry przykryły się wieczornymi chmurkami,


 ale widoki i tak super. Widać całą ścieżkę z góry.


Na samej górze wieży, na środku  jest siatka, na której można stanąć i widzieć ziemię, ale oddaloną tylko trzydzieści dwa metry, tyle co ma dziesięciopiętrowy budynek. Jednak nie każdy się na to odważy.


Pora schodzić trzeba jeszcze zjechać na dół, a kolejka jeździ tylko do szesnastej, wiec mało czasu …


No i trzeba jeszcze do domu wrócić …













Komentarze

Popularne posty