Lomnický štít 2634 m n.p.m.


Pobudka miała być o drugiej. Ale chyba nikomu nie chciało się wstawać. Dopiero  przed trzecią słychać jakieś ruchy. Pół przytomny zbieram się z łóżka. Przed czwartą wyjeżdżamy z Zakopanego i udajemy się do Tatrzańskiej Łomnicy na parking, skąd startuje kolejka na Łomnicki Štít.
Na Skalnate Pleso według drogowskazu szlak prowadzi około trzech godzin. Postanawiam, że wjadę kolejką, nie mam siły iść, jestem niewyspany. Czyżby kolejny dzień kryzysu. Karina, Krzysiek i Wiola zbierają się i chwilę po piątej ruszają, a Ja idę spać. Mam nadzieję, że nie będą na mnie źli.

Zrywam się przed ósmą. Biegnę do kas, kupuję  za jedyne dziewiętnaście euro bilet i przed dziewiątą  wjeżdżam kolejką na Łomnicki Staw, gdzie czeka na mnie ekipa. Czekali na mnie prawie godzinę, ale i tak siedzimy jeszcze prawie do dziesiątej. Ruszamy… Królowa ma chyba dziś wielkiego focha,


 bo cała schowana w chmurach, a my tymczasem podążamy w kierunku Łomnickiej Przełęczy. Idziemy ścieżką turystyczną , którędy  kiedyś prowadził szlak, obecnie jest zamknięty…
 

Idzie dość sprawnie, ja lekko z tyłu. Czasem za gęstych chmur wyłania się kolejka na Łomnicę. 


 Lomnické sedlo 2189 m n.p.m. przechodzimy bokiem…
Z  Łomnickiej Przełęczy idziemy trawiasto-kamienistym grzbietem 


aż pod wierzchołek Łomnickiej Kopy na wysokości ok. 2400, gdzie spotykamy olbrzymią, spadzistą płytę zwróconą w prawo. Teraz kierujemy się na lewo… tyle w teorii, bo praktycznie przez mgłę to można nie zauważyć Łomnicy i wejść na inny szczyt…
Droga nie sprawia żadnych trudności, jedyny problem to mgła. Może trochę utrudnia drogę.
Po jakimś czasie ukazują się klamry. Dalsza droga jest ubezpieczona praktycznie do końca  łańcuchem, który daje dużo do życzenia. 


Przetarte łańcuchy, ruchome kotwy, które można dosłownie wyciągnąć. Droga jest dość łatwa. Czasem po prostu nie używam łańcuchów i najzwyczajniej  się wspinam. Nawet nie wiem kiedy, z mgły wyłania się szczyt Łomnicy.


Dosłownie chwila, metry, sekundy dzielą mnie by wejść na szczyt. Zbliża się trzynasta. Metr od szczytu czekam na Wiole i razem wchodzimy na szczyt. Udało się Lomnicky štít 2634 m n.p.m. zdobyty. 


Jest radość nie do opisania, szkoda jedynie, że królowa ma focha. To jest mój nowy rekord wysokości i szósty szczyt z czternastu w WKT (Wielkiej Korony Tatr). Nie może zabraknąć zdjęć…


Lomnický štít, jest drugim co do wysokości 2634m n.p.m. (czyli 8642 stóp) ,po Gerlachu (2655 m n.p.m.) wybitny szczyt Tatr. Do przeprowadzenia dokładniejszych pomiarów ok. 1860 r. uchodził za najwyższy w Tatrach.
Wznosi się w bocznej grani odchodzącej na pd.-wsch. od leżącego w Grani Głównej – Wyżniego Baraniego Zwornika... Kopuła szczytowa Łomnicy oddzielona jest: Przełączką pod Łomnicą od Małej Pośledniej Turniczki (od pn.- zach.), Wyżnią Miedzianą Przełączką od Miedzianego Muru (od pn.- wsch.) i Łomnicką Szczerbiną od Łomnickiego Kopiniaka (od pd. i pd.-wsch.). Od Łomnicy – która jest ważnym zwornikiem tatrzańskim – rozchodzą się trzy potężne granie:
ku pn.- zach. – grań ciągnąca się poprzez Durny Szczyt i Baranie Rogi do Grani Głównej,
ku pn.- wsch. – grań, w której wznoszą się Widły, Kieżmarskie Szczyty i Rakuska Czuba oraz
ku pd.- pd. wsch. – Łomnicka Grań.
Łomnicę otaczają trzy doliny: od pd.- zach. i zach.– Dolina Małej Zimnej Wody wraz z Doliną Pięciu Stawów Spiskich; od pn.– Dolina Dzika (odnoga Doliny Kieżmarskiej) wraz z Miedzianą Kotliną; od pd.- wsch. – Dolina Łomnicka.
Nazwa szczytu pochodzi od przepływającego przez Dolinę Łomnicką potoku Łomnica i jest starą nazwą słowiańską (od słowa: „ łom”- odłam skalny) na oznaczenie bystrych strumieni górskich, które przy wysokim stanie wody toczą duże kamienie. Wśród wszystkich szczytów tatrzańskich jest Łomnica jednym z najsłynniejszych, o najbogatszej historii i zajmuje wyjątkową pozycję w dziejach taternictwa (zach. ściana ze słynną Hokejką), turystyki, badań naukowych, a także poszukiwania skarbów i wysokogórskiego górnictwa. Ze względu na swe piękno Łomnica była uwieczniana od bardzo dawna przez zauroczonych nią malarzy i pisarzy.


Pierwsze znane wejście: Robert Townson i dwóch strzelców kozic ze wsi Stara Leśna, 17.08.1793 roku, ale prawdopodobnie już w latach 1760-1790, drogą przez Miedziane Ławki dotarł na szczyt Jakob Fabri, przy okazji prowadzonych w tym rejonie robót górniczych.
Pierwsze znane wejście zimą: Theodor Wundt i przewodnik Jakob Horvay, 27.12.1891 roku.
Na szczycie Łomnicy znajduje się taras widokowy. Oczywiście na Łomnice też można wjechać kolejką…
Wchodzimy do środka małej kawiarenki, napić się gorącej czekolady i herbaty. Nic tak nie smakuje na tej wysokości jak gorąca czekolada. U Królowej spędzamy półtora godziny. Niby długo, ale wydaje się jakby dopiero minęło pięć minut. Nie wiadomo kiedy to zleciało.
Trzeba tu jeszcze wrócić z noclegiem na górze, zobaczyć zachód i wschód słońca.
Pora schodzić.


Idzie nam to sprawnie. Dochodzimy do przełęczy. Może uda nam się załapać na kolejkę krzesełkową na dół. Podchodzimy bliżej i widzimy, że chyba już nieczynna. Podchodzimy bliżej i widzimy, że ostatni zjazd o szesnastej trzydzieści. Ale chwila ! Jest  szesnasta dwadzieścia cztery.
Więc jest szansa, lecz nikogo nie widać. Zaglądam do środka pukam, wołam i ukazuje się pan. Pytam czy jest szansa zjazdu na dół… A macie bilet? Odpowiada… Kiwam głową, że nie… jedna minuta i pojedziecie – odpowiada. Chyba specjalnie dla nas uruchamia kolejkę, dostaje kilka euro i zjeżdżamy na dół na Łomnicki Staw. 


Z Łomnickiego Jeziora bez odpoczynku ruszamy na parking. Szybkie tempo i w ciągu godziny piętnaście docieramy na dół. Przed dziewiętnastą docieramy do Zakopanego. Krzysiek z Kariną ruszają  dalej do  Krakowa. Goni ich czas, a ja z Wiolą bez pośpiechu ruszamy w drogę powrotną do domu, robiąc po drodze przerwę na coś dobrego…





Komentarze

Popularne posty