Ελλάδα 2024 - Ημέρα 2

   W drugim dniu naszego pobytu na wyspie, postanawiamy udać się na spacer do pobliskiej miejscowości Limenaria. Droga prowadzi nas wąską, betonową ścieżką wśród krzewów, sosen, opuncji, a miejscami także drzewek oliwnych co dodaje jej śródziemnomorskiego uroku. Z czasem docieramy do punktu widokowego. Widok na okolicę zapiera dech w piersiach. Widać stąd zarówno lazurowe morze jak i malownicze wzgórza wyspy.

    Idąc nieco dalej kierujemy się w stronę klifu i odkrywamy ciekawostkę. Krąg z bloków marmurowych, ozdobionych znakami zodiaku. Crown of Limenaria to legendarna korona zbudowana z kamieni znalezionych w okolicach Limenarii. Korona zawiera 12 płyt – na każdym marmurowy bloku wyryte są symbole znaków zodiaku symbolizujące różne moce i wpływy. Według starożytnych wierzeń korona miała moc kontrolowania słońca i księżyca co sprawiało, że osoba głęboko wierząca będąca w jej środku mogła manipulować naturą. Wielu wierzyło, że korona posiadała magiczną moc, która pozwalała kontrolować świat. Wierzenia w tę koronę są głęboko zakorzenione w kulturze Limenarii, a magia i wiara w jej moc przetrwały do dziś. Według kalendarza starożytnych, korona mogła być używana tylko w określonych porach roku, gdy specjalne ustawienia planet i gwiazd zapewniały maksymalną moc

    Tuż obok na skraju klifu stoi ławka, która wręcz zaprasza, by na chwilę usiąść, odpocząć i delektować się wspaniałym widokiem. Robimy zatem krótką przerwę, rozkoszując się chwilą spokoju i pięknem krajobrazu. Słońce mocno grzeje przypominając nam, że jesteśmy na gorącej, śródziemnomorskiej wyspie, gdzie nawet cichy szum wiatru wśród gałęzi jest jak balsam na skórę.

    Po odpoczynku ruszamy dalej i w końcu docieramy do miasteczka Limenaria. Jest to drugi co do wielkości ośrodek na wyspie, którego historia sięga czasów, gdy w latach 1890-1905 Turcy sprowadzili tu niemiecką kadrę kierowniczą do zarządzania miejscowymi kopalniami. Limenaria nie jest może najbardziej urokliwym miejscem na wyspie, ale ma swój niepowtarzalny charakter. Zachowane stare rezydencje na zboczu nad portem nadają jej oryginalności i uroku. Zmęczeni słońcem i spacerem, postanawiamy przysiąść w małej, lokalnej knajpce. Widać, że jest to miejsce do którego często zaglądają lokalsi. Przysiadają tu na kawę i małą słodką przekąskę.  Z przyjemnością wchodzimy do środka gotowi spróbować miejscowych specjałów i poczuć prawdziwy klimat greckiego życia, z dala od tłumów turystów. Zasiadamy przed kafejką z kawą i słodkościami. Nasz stolik usytuowany jest tak, że mamy widok na pobliskie skrzyżowanie. W tej sytuacji jest okazja, aby uważniej przyjrzeć się greckiemu stylowi jazdy. Z naszych obserwacji wynika, że jest on podobny jak we Włoszech. Po krótkim chilloucie kierujemy się w stronę wybrzeża, odkrywamy ukrytą między skałami plażę, kupujemy drobne souveniry w pobliskich sklepikach i pomału kierujemy się w drogę powrotną do Pefkari. 

    Po drodze mijamy nietypowych mieszkańców wyspy. Są nimi kozły! Okazuje się, że Thassos, podobnie jak wiele innych greckich wysp, jest zamieszkane przez liczne populacje kozłów. Można nawet pokusić się o stwierdzenie, że jest tutaj więcej kozłów niż ludzi. W całej Grecji liczba kozłów wynosi około 11 milionów, podczas gdy liczba mieszkańców to około 10,4 miliona. Zwierzęta te wędrują swobodnie po wzgórzach, czasem schodząc na drogi, jakby były prawdziwymi gospodarzami tego miejsca. Ich obecność dodaje wyspie niepowtarzalnego charakteru i przypomina, że Grecja to nie tylko starożytne ruiny i piękne plaże, ale również nieskażona, tradycyjna wiejska sceneria. Spotkanie z kozłami to kolejna przyjemność tej naszej małej greckiej przygody. Widać, że te zwierzęta czują się tu jak u siebie – z łatwością skaczą po stromych zboczach i skałach.

    Zbliża się już pora obiadowa gdy wracamy z powrotem do Pefkari. Bez zastanowienia zasiadamy w naszej ulubionej restauracji, skąd rozciąga się widok na morze. Zamawiamy kolejną grecką specjalność – souvlaki. To jedno z najpopularniejszych dań kuchni greckiej, które składa się z soczystych kawałków mięsa, najczęściej wieprzowiny, kurczaka lub jagnięciny, pieczonych na grillu i podawanych z chrupiącym pieczywem pita, sałatkami i aromatycznymi sosami, takimi jak tzatziki. Każdy kęs to połączenie wyrazistych przypraw, dymnego smaku grilla i świeżości lokalnych składników, które razem tworzą niezapomnianą ucztę dla podniebienia. Jedzenie jest przepyszne, a smaki te rozbudzają nasze zmysły i sprawiają, że czujemy się jak prawdziwi smakosze greckiej kuchni.

    Po sycącym obiedzie czas na trochę plażowania. Zanurzamy się w ciepłej, lazurowej wodzie Morza Egejskiego, które doskonale chłodzi w taki upał. To jest właśnie prawdziwa sielanka. Czas płynie wolniej, a my w pełni chłoniemy tę beztroską atmosferę. 




Ελλάδα 2024 - Ημέρα 3

 

Komentarze

Popularne posty