Italia Giorno 9 Lago di Garda - Torbole
Codziennie spędzamy czas dość aktywnie. Rower, wędrówki po górach,
zwiedzanie. A może tak zrobić dzień odpoczynku? Dzień totalnego lenistwa?
Wstajemy po dziewiątej, jemy śniadanie i zastanawiamy się jak spędzić ostatni
dzień na Gardzie. Trzymając się naszego planu, jutro powinniśmy wyjechać z Gardy
i kontynuować drugą część naszego urlopu. Sprawdzamy pogodę w miejscu w którym
powinniśmy się jutro znaleźć. Okazuje się, że zapowiadają tam duże zachmurzenie
oraz opady deszczu. Pogoda ma się poprawić od wtorku. Bez zastanowienia
postanawiamy wydłużyć nasz czas pobytu w Torbole o jeszcze jeden dzień.
Teraz pozostają sprawy logistyczne, gdyż trzeba szybko przenieść noclegi w schroniskach oraz zapytać w recepcji czy jest możliwość, aby wydłużyć pobyt w pokoju o jeszcze jeden dzień. Do jednego schroniska wystarczy napisać maila. Tak więc czynimy. Aby przełożyć nocleg w drugim schronisku wymagany jest telefon. Po rozmowie okazuje się, że z przełożeniem rezerwacji nie ma problemu. Kolej więc na przedłużenie pobytu w Torbole. Idziemy do biura kampingu. Pytamy o możliwość dodatkowego dnia pobytu. Okazuje się, że pokój od jutra jest już zarezerwowany. Na szczęście jesteśmy ubezpieczeni na taką ewentualność. W bagażniku mamy namiot, zatem rezerwujemy na jutro nocleg w takim wydaniu.
Teraz pozostają sprawy logistyczne, gdyż trzeba szybko przenieść noclegi w schroniskach oraz zapytać w recepcji czy jest możliwość, aby wydłużyć pobyt w pokoju o jeszcze jeden dzień. Do jednego schroniska wystarczy napisać maila. Tak więc czynimy. Aby przełożyć nocleg w drugim schronisku wymagany jest telefon. Po rozmowie okazuje się, że z przełożeniem rezerwacji nie ma problemu. Kolej więc na przedłużenie pobytu w Torbole. Idziemy do biura kampingu. Pytamy o możliwość dodatkowego dnia pobytu. Okazuje się, że pokój od jutra jest już zarezerwowany. Na szczęście jesteśmy ubezpieczeni na taką ewentualność. W bagażniku mamy namiot, zatem rezerwujemy na jutro nocleg w takim wydaniu.
Tymczasem czekając na maila ze schroniska, idziemy na spacer na miasto. Do centrum Torbole mamy bardzo blisko.
Właśnie sobie uświadomiłem, że to już siódmy dzień pobytu w Torbole, a nic Wam
nie napisałem o tym włoskim miasteczku. Zatem przeczytajcie kilka informacji o
tym urokliwym miejscu położonym w północnej części jeziora Garda.
W przeszłości było mało znaczącą wioską
rybacką. Dziś jest to jedno z najciekawszych miasteczek nad tym jeziorem.
Niewielkie centrum utrzymuje swój kameralny i romantyczny charakter, a
największym atutem miasteczka jest
ciągnąca się wzdłuż jeziora żwirowa plaża z
przepiękną zielenią.
Z Torbole wszędzie
jest blisko. Dotrzemy z niego między innymi do Riva del Garda, Limone sul Garda, Arco czy Malcesine. Z Malcedine natomiast dostaniemy się kolejkę na Monte Baldo. Góry, ferraty oraz
ścieżki rowerowe. Istny raj dla wszystkich. Tych aktywnych i mniej aktywnych. A
szczególnie dla windsurferów. Możecie tu przyjechać bez żadnego sprzętu. Jego
brak to nie problem by zakosztować sportowej aktywności. Kupisz lub wynajmiesz tu
wszystko co potrzebne do sportowej aktywności. Sklepy oraz wypożyczalnie
rowerowe są na każdej ulicy, jedna koło drugiej. Wypożyczyć można zarówno rower,
buty SPD jak i przyczepkę rowerową. Co ciekawe dużą cześć rowerów do
wypożyczenia stanowią rowery elektryczne, ale spokojnie MTB oraz rowery szosowe
też są w ofercie. Nic tylko przyjechać z małą walizką oraz workiem pieniędzy i
korzystać z uroków Torbole.Po mieście oczywiście
kierunek jezioro. Stało to się naszym codziennym popołudniowym rytuałem.
Pozostało nam jeszcze tylko się spakować, gdyż rano musimy opuścić pokój.
Trochę się denerwujemy sprawą z pierwszym noclegiem, gdyż w dalszym ciągu nie otrzymaliśmy odpowiedzi
na maila.







Komentarze
Prześlij komentarz